Filozoficzne rozmyślania w „Ostatnim rozdaniu” Wiesława Myśliwskiego

28 września 2019

Wiesław Myśliwski po wielu latach po raz kolejny powraca z nową książką traktującą o filozofii i sensie życia, gwarantując nam długą drogę przez rozmyślania głównego bohatera o życiu. Ostatnie rozdanieWiesława Myśliwskiego to powieść, którą powinien przeczytać każdy w młodości, a następnie powrócić do niej za kilkadziesiąt lat i sprawdzić co się zmieniło w jego życiu na przestrzeni lat. Jest to proza o zabarwieniu filozoficznym mówiąca o całości naszego życia, autor przedstawił świat w książce w sposób wielotorowy, trzymając się wielu wątków naraz, które prowadzą do sytuacji, w jakiej znalazł się główny bohater. Książka trafia do wszystkich, ponieważ na każdym etapie swojego życia każdy z nas zadaje sobie pytania natury filozoficznej i szuka sensu życia w każdej sferze swego życia, poczynając od miłosnej, kończąc na zawodowej. 

Analiza całego życia zapisana na kartach jednej książki

Głównym bohaterem jest zwykły człowiek, który zastanawia się nad całym swoim życiem. Autor w swojej powieści przeplata wątki filozoficzne z osobistymi przeżyciami bohatera zapisanymi na kartach starego, zniszczonego pamiętnika przewiązanego gumką, która spaja go w jedną całość. Pewnego dnia nasz bohater postanawia przepisać swój notatnik, aby przypomnieć sobie wszystkie osoby, które poznał na przestrzeni swojego życia. Chce wybrać osoby, które były dla niego najbardziej wartościowe oraz wiązała go z nimi cudowna więź, która przeminęła z czasem. Jednak czytając notes, nie potrafi się zdecydować kogo wybrać, kto był najważniejszy, a jakie osoby nauczyły go w życiu najwięcej. Za to mamy przedstawione piękne studium całego życia, poczynając od czasów młodości, pokazujące jak zmienia się człowiek i emocje nim targające, jakie ma rozterki, gdzie szuka sensu życia i czy go znajduje. Sam bohater w „Ostatnim rozdaniu” przypomina romantycznego bohatera rodem z dawnych czasów charakteryzującego się niespokojną duszą szukającego sensu życia pośród rozdzierających jego serce emocji. Przez całą książkę poznajemy bohatera, widzimy, jak odnosił sukcesy i jak szybko z nich rezygnował z powodu najmniejszych przeciwności losu, poznajemy również jego kochankę-Marię, która mogła zostać miłością jego życia, gdyby tylko ją wybrał. Niestety los ich nie połączył i ich drogi po wielu latach się rozeszły w dwie różne strony. 

Życie po prostu jest, nie jest dobre ani złe

Podczas czytania książki „Ostatnie rozdanie” uświadomimy sobie jedno-życie po prostu jest. Nie jest ono złe ani dobre, a często rządzi nim przypadek i konieczność niż nasze potrzeby. Książka skłania do refleksji i zadumy nad życiem, nad tym, co mamy, a czego oczekujemy. Nie ocenia, nie karze ani nie chwali, ale dosadnie stwierdza, że życie ma zarówno dobre, jak i złe strony a każdy z nas podąża inną ścieżką życiową lawirując pomiędzy sielanką, a wyboistymi drogami starając się wybrać jak najlepiej. 

 

 

Miłość w obliczu wojny

18 września 2019

Młodzież w obecnych czasach niechętnie sięga po książki. Ważniejsze są dla nich różnorakie wynalazki technologiczne, które według ich teorii są mądrzejsze i bardziej wciągające. Jednak zamiast przeczytać na swoim smartfonie ciekawą książkę, woli oni jednak sięgnąć po gry, które nie zawsze zaliczyć można do najmądrzejszych. Rodzice powinni jednak zachęcać swoje dzieci do czytania. W szczególności, że na rynku znaleźć można wiele ciekawych i bardzo wciągających pozycji. Zaliczyć można do nich na pewno książkę pt. „Royal. Miłość z aksamitu” Valentiny Fast. Jest to 6 tom z kolekcji „Royal”.

Miłość przeplatana magią

W pierwszej części Valentina Fast – miłośniczka świata fantasy – przedstawia nam wspaniałe królestwo znajdujące się pod kopułą. Jest to Viterra, gdzie mieszkańcy wydawać by się mogło wiodą sielskie życie, gdzie jest spokój, radość i szczęście okraszone różnymi historiami. Do tej pory mieszkańcy tego wspaniałego miejsca mieli mało problemów do których zaliczyć można było przegraną w poszczególnych konkursach lub też złamane serce. Z tym ostatnim do czynienia miała w szczególności Tatiana odpowiedzialna za tak wspaniałe i spokojne królestwo. Jak się jednak okazuje, w szóstym tomie, Tatiana będzie musiała pokazać, że złamane serce nie stanowi dla niej problemu, kiedy obce wojska atakują Viterrę. Wroga armia siłą wdziera się do królestwa pod kopułą, którego istnienie wydaje się już być przesądzone. Suknie, ogromne klejnoty i realizowanie swoich marzeń zostaje obalone, kiedy należy walczyć o swoich poddanych. Czy Tatiana uratuje całe królestwo?

Honor i walka

Jak się okazuje, aby uratować swój honor i życie, Tatiana musi uciekać z Viterry. Trafia do miejsca, które wydawać by się mogło dla niej nieosiągalne. Jak się jednak okazuje, wszystko jest możliwe, to co znajdowało się poza jej zasięgiem, staje przed nią otworem. Czy Tatiana będzie umiała wykorzystać tą sytuację, aby zawalczyć o swoje królestwo? Czy młoda, ale bardzo dzielna dziewczyna ze złamanym sercem będzie umiała stanąć na przeciwko wrogiej armii niszczącej jej ukochane królestwo? Przekonamy się o tym sięgając po zakończenie tej wspaniałej kolekcji, która została spisana przez niemiecką księgową z niezwykle otwartym i kreatywnym umysłem. „Royal. Miłość z aksamitu” to opowieść o tym, że siła nie zawsze przesądza o wygranej w szczególności, kiedy ma się do czynienia ze wzruszającym wątkiem miłosnym okraszonym wspaniałą magią. Tatianie nie będzie łatwo – w końcu jest przecież młoda. Ale z całych sił udowodni, że drzemie w niej niezwykły hart ducha i wola walki o królestwo.

 

Imperium ciszy. Pożeracz Słońc. Opowieść znajoma.

8 września 2019

Imperium ciszy. Pożeracz Słońc, tom 1„, jest to książka Christophera Ruocchio, badacza historii, filozofii i religii, specjalizującego się w gatunku fantasy. Książka ta jest opowieścią o arystokracie i jego synu, który obraca się w niezwykłym kręgu przyjaciół. Młody bohater udoskonala się pod okiem naukowców, którzy mają swój jasno sprecyzowany cel, co do jego osoby i całego świata.

Dziwnie znajome podobieństwo.

Hadrian, bo tak ma na imię bohater opowieści, jest oznaczony wytatuowaną na czole figurą geometryczną, co oczywiście nieco przypomina nam historię Harrego Pottera, innego młodego chłopca, który był wyznaczony do spełnienia wielkiego przeznaczenia.

Dużo ilość ciekawych zwrotów fabularnych i wartko prowadzona akcja z pewnością przypadną do gustu fanom opowieści fantastycznych, Kiedy czytelnik ma wrażenie, że już wiele jak dalej potoczy się akcja, oraz czego może się spodziewać, nagle okazuje się to nieprawdą – w grze pojawia się dotyk ślepego losu, który odmienia spektakularnie bieg wydarzeń. Narracja jest prowadzona z lekkim patosem, nie jest to jednak jej wada, raczej wyjątkowy sposób, na doniosłe opowiedzenie historii. 

Czy warto sięgnąć po książkę?

Imperium ciszy. Pożeracz Słońc jest pozycją, którą czyta się bardzo przyjemnie. Wciąga ona czytelnika już od pierwszych stron rozdziału, a dalej również nie pozwala się od niej uwolnić. Galaktyczny rozmach fabuły sprawia, że czytający czuje się wchłonięty w zupełnie inny wymiar, takie Gwiezdne Wojny, tylko że na papierze. Radość i entuzjazm, bijący z kart opowieści są najlepszą nagrodą, jaką możemy dostać za odrobinę włożonego trudu i poświęcenia wolnego czasu. Liczne intrygi, układy, wybory ścieżki przeznaczenia, czynią z bohaterów postaci niemal z krwi i kości – jednych z nich pragnęlibyśmy posiadać jako przyjaciół, innych wolelibyśmy nigdy nie spotkać na naszej drodze w prawdziwym życiu. Powieść, która swoim rozmachem przywodzi na myśl „Diunę” Franka Herberta, częste porównania tych książek są nieuniknione z powodu podobieństw fabuły, są też dobrą reklamą i sposobem na przyciągnięcie nowych, niezdecydowanych jeszcze czytelników. Sama powieść jest sporych rozmiarów, dzięki czemu otrzymujemy obietnicę wielu godzin spędzonych w zupełnie niezwykłym, wyjątkowym świecie, gdzie nie rządzą znane nam prawa, jednak ludzie zachowują się podejrzanie znajomo. Kiedy taką wielką opowieść czyta się dosłownie jednym tchem, nie zauważając nawet upływu czasu, jest to niepodważalny dowód na to, że trzymamy w ręce książkę naprawdę dobrą i wartą polecenia wszystkim czytającym znajomym. Nawet nie trzeba lubić fantastyki, żeby całkowicie zapaść się w tym niezwykłym świecie.